Serena Ottardo: Korzystam z okazji do żartu

Serena Ottardo we Włoszech jest gwiazdą musicali. Na jej koncie jest m.in. rola w słynnym show „Mamma Mia”. Z aktorką, która już w lutym wystąpi w Toruniu, rozmawiał Michał Ciechowski

Tradycją teatralną starożytnego Rzymu było dążenie do widowiskowości. Czy teatr włoski różni się od pozostałych teatrów świata? Czy widowiskowość ta jest wciąż zauważalna?

Cóż za piękne pytanie! Oczywiście, Włosi, kultura, ich zwyczaje, wprowadzają nas – i zawsze będą – do „malowania” wszystkiego z pasją.  „Rękę” włoskiej inspiracji widać dosłownie w każdych naszych kreacjach.

Teatr włoski cechuje m.in. wysoka jakość improwizacji. Ze sztuką tą trzeba się urodzić, czy można się tego z biegiem lat nauczyć?

Zawsze podziwiałam aktorów, którzy potrafili znaleźć w sobie to „coś” i iść na żywioł, mimo że przed nimi siedzi kilkaset osób przyglądających się spektaklowi. Moją maksymą, która towarzyszy także wielu Włochom, jest „chwytając rzeczywistość, natychmiast skorzystaj z okazji do żartu, słowa i właściwego gestu”.

Tworzenie postaci jest więc długim rzemiosłem?

Tylko i wyłącznie. Miałam okazję zagłębić się w techniki „psychologicznego realizmu” – dążenia do prawdy absolutnej dla aktora. Uczestniczyłam w dwuletnim seminarium metody Stanisławskiego/Strasberga. Nadal stosuję te cenne i fascynujące nauki, zarówno w prozie, jak i w muzyce. Wiedzę w praktyce przekazuję także moim uczniom.

Wchodząc na scenę, aktor przekracza próg innego świata. Która forma teatralna jest pani najbliższa i dlaczego?

Każdy dobry aktor powinien potrafić na scenie zagrać wszystko. Każda forma teatralna, każde miejsce, zawiera w sobie niepowtarzalną magię. Grzechem byłoby więc to oceniać.

Nauka śpiewu w szkole teatralnej jest obowiązkowa. Dzieli pani swoje pasje pomiędzy teatr i muzykę. Kim więc pani jest: aktorką, która śpiewa, czy wokalistką która gra?

Jestem artystką (śmiech). W stu procentach artystką.

Jak w takim razie odbiera pani pracę na scenie polskiej?

Z tego, co do tej pory udało mi się zaobserwować, polscy aktorzy, muzycy, ale także i obsługa techniczna pracująca przy widowiskach, to osoby niezwykle zdyscyplinowane, przygotowane i skupione. To przykład wielkiego profesjonalizmu, świetny dla tych, którzy swoją przygodę ze sceną dopiero zaczynają.

A podglądała już pani pracę polskich aktorów?

Miałam większą okazję „zerknąć” na pracę polskich muzyków. Niestety, nie miałam szansy chłonąć tych rezultatów z perspektywy widza.

W Toruniu zobaczymy Panią na scenie razem z Nicollą Palladinim w spektalu „Kocham cię, Broadway”. Co urzekło panią w tej sztuce, że już dwa lata jest pani częścią polskiej sceny teatralnej?

„Kocham Cię, Broadway” to show, które daje mi ogromną radość i satysfakcję. Za każdym razem, a zrobiliśmy już spektakle rewii w kilku polskich miastach, z wielkim entuzjazmem czekam na moment przyjazdu do Polski i za każdym razem na nowo wchodzić w tryby tej dobrze naoliwionej maszyny. A to nie jest wcale takie oczywiste dla artysty. W przypadku rewii „Kocham Cię, Broadway” wpływ ma na to nienaganny profesjonalizm wszystkich pracowników obsługi, obsady i mojego muzycznego partnera – Nicoli Palladiniego. To ogromna przyjemność dzielić z nim scenę.

Przemknęła pani przez głowę myśl, żeby zostać w Polsce i tu grać? Czy Polska to nie jest kraj dla aktora musicalowego?

Myślałam o tym. Polska daje artystom wiele możliwości. Uwielbiam również Niemcy, Francję, ale to, co mnie spowolniło, szczególnie w Polsce, to bariera językowa.

Co teraz przed panią?

Za mną bardzo ciężki osobisty czas. Ale to już było. Przede mną nowe wyzwania zawodowe, które już zaczęłam realizować, a w sferze prywatnej… mam nadzieję bardziej dojrzałe pragnienia, a także ich realizacja, co niewątpliwie przełoży się na dojrzalszą Serenę na scenie.

Czego mógłbym pani życzyć na kilka dni przed spotkaniem z toruńską publicznością?

Mam nadzieję, że da się ona porwać magii Broadway’u i wsiądzie z nami do pociągu w kierunku największych musicalowych przebojów.

*Fot. archiwum prywatne artystki*

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s