Andrzej Seweryn: Laur za całokształt to nie nekrolog

Sztuka jest dziedziną okrutną. Zaistnieć w niej udaje się tylko nielicznym, bo przecież nikt nikomu szczęścia na ziemi nie obiecywał. Po wielkim sukcesie filmu „Ostatnia rodzina”, o aktorskiej kreacji dekady, pracy nad rolą oraz nagrodach z Andrzejem Sewerynem rozmawiał Michał Ciechowski.

Srebrny Lampart w Locarno, Złoty Lew w Gdyni – drapieżne te pana nagrody.
Należę do tych osób, które bardzo szanują przyznawane tytuły i nagrody. Szczególnie mam na myśli nagrodę Onetu – odkrycie Festiwalu Filmów Fabularnych 2016 dla Aleksandry Koniecznej, Dawida Ogrodnika i dla mnie – podkreślała ona zbiorowy charakter naszej pracy przy filmie „Ostatnia rodzina”.

Nagrody za całokształt twórczości mają dla pana wydźwięk symboliczny?
Osoby, które przyznały mi Złotego Anioła za całokształt twórczości podczas 14. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Tofifest, widocznie uznały, że ten całokształt ma jakiś sens. Taka nagroda prowokuje do spojrzenia na całą moją artystyczną drogę. A przez trzydzieści trzy lata pracy na Zachodzie stała się bardzo interesująca. Nie ma jednak ona dla mnie charakteru nekrologowego – nie myślę, aby już wieńczyć swoją karierę w zawodzie aktora filmowego. Wprost przeciwnie, jestem w pełni sił i oczekuję na kolejne propozycje, które już zresztą otrzymałem.

Tofifest jest festiwalem niepokornym. Czym dla pana jest niepokorność twórcza?
Być niepokornym to znaczy myśleć, czytać i nieustannie być w akcji. To także ciężka praca nad sobą oraz światem, za który bierze się odpowiedzialność. Tu ważne jest także pojęcie zdrowego sceptycyzmu, który ja osobiście przejawiam. Sztuka jest dziedziną okrutną, o której mówił już Gombrowicz, porównując ją do cmentarzyska. Zaistnieć w niej tak naprawdę udaje się tylko nielicznym. Przecież nikt nikomu szczęścia na ziemi nie obiecywał.

O roli Zdzisława Beksińskiego krytycy mówią „aktorska kreacja dekady”. Tworzyć czy odwzorować – co jest trudniejsze dla artysty?
O tym pytaniu myślałem od dawna. Moim zdaniem ja nie imituję Zdzisława Beksińskiego. Posiadłem dużą wiedzę, oczywiście niepełną, gdyż nie można mieć pełnej wiedzy o człowieku. W trakcie pracy nad rolą miałem do czynienia ze znakomitym scenariuszem, doskonałym reżyserem i wspaniałymi aktorami. Wypełniłem rolę sobą. Choć są tam elementy charakteryzacji, tekstów i faktów tworzących tego artystę, to sama rola jest pełna mnie samego. Całkowite oddzielanie aktora od postaci jest tematem dyskusyjnym.

Co prywatnie dała panu ta rola?
Bardzo wiele dowiedziałem się o rodzinie Beksińskich. Przed rozpoczęciem zdjęć do filmu nie miałem pojęcia, kim był Tomek. Trzydzieści lat mieszkałem poza Polską, a w latach siedemdziesiątych miałem ważniejsze rzeczy niż słuchanie „Trójki”. Wszedłem w ich świat ze wszystkim, co ze sobą niósł – z problemami rodzinnymi, światem Tomka, pasjonującym, lecz skomplikowanym światem Zdzisława, z jego twórczościami. Beksiński przekonał mnie swoją świadomością – wiedział, w jakiej sytuacji znajduje się jego kraj. Był pesymistą, który nie wierzył nawet w sukcesy Solidarności.

Od zakończenia zdjęć minął rok. Co pozostało w panu z postaci Beksińskiego?
Nie zachowuję się jak Beksiński, nie chodzę i nie mówię jak on. Natomiast wszystko to gdzieś się w moim umyśle odkłada. Jestem bogatszy o nowe doświadczenia. Czy uda mi się z tego zrobić jakiś pożytek? Tego nie wiem. W życiu aktora jest tak, że wszystko może się przydać.

W Gdyni odebrał pan nagrodę za najlepszą pierwszoplanową rolę męską. Mówi się, że po tych nagrodach się nie pracuje.
Znam to powiedzenie. Zobaczymy. Mam nadzieję, że w moim przypadku się to nie sprawdzi. Wciąż jestem bardzo głodny kina.

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s