Michał Żebrowski: sztuka nie lubi zdrad

Z Michałem Żebrowskim, aktorem, dyrektorem naczelnym Teatru 6.piętro – rozmawia Michał Ciechowski.

Zakładając teatr nie bał się Pan, że upadek z 6.piętra może zaboleć?

Były takie obawy. Osobiście bardzo dużo ryzykowałem. Wraz z Eugeniuszem Korinem, który jest współzałożycielem teatru, już po pierwszym roku widzieliśmy, że nasze założenia były spójne z oczekiwaniami widzów. Publiczność przychodziła do nas od samego początku. Tak jest po dziś dzień. Po pięciu latach mamy już kilkanaście premier na swoim koncie, teraz zaś staramy się rozwijać nasze możliwości i poszukiwać nowych lokalizacji na sceny.

W Zakopanem?

Wszystko zależy od Powiatu Tatrzańskiego, na ile będą mieli uporu, aby u podnóża Gubałówki postawić halę teatralną. My, jako Teatr 6.piętro, wyraziliśmy chęci na wystąpienie na deskach zakopiańskiej sceny.

Żebrowski postrzegany jest jako marka?

Na naszej scenie występują wielkie nazwiska polskiego teatru. Cieszy mnie to, że widzowie mogą oglądać wyśmienite utwory sceniczne w interpretacji reżyserów i aktorów, których lubią i cenią. Ale nie tylko,  zapraszamy do współpracy młodych charyzmatycznych artystów, których kariera dopiero rozkwita. Nasze eksperymenty obsadowe są bardzo rozległe.

Eksperymentem był Kuba Wojewódzki?

W gruncie rzeczy każde przedstawienie jest eksperymentem. Wybór Kuby Wojewódzkiego był prowokacyjnym posunięciem z naszej strony. Ryzykownym, ale uzasadnionym. Dziś mamy poczucie, że wspólnie stworzyliśmy przedstawienie, które będzie wspominane przez wiele lat.

Filmy i spektakle zaowocowały cennymi nagrodami świata filmu.Jednak został Pan także laureatem Węża. Stoion obok Złotych Kaczek?

Wszystkie moje nagrody stoją zakurzone wysoko na półce. Niestety, nie miałem okazji odebrać tego wyróżnienia.

„Nie miałem okazji” czy nie chciałem?

Nie otrzymałem zaproszenia na tę galę. Nie wykluczone, że przyszedłbym gdyby mnie zaproszono. Uważam, ze sama idea nagród, którew jakikolwiek sposób weryfikująpoziom aktorstwa czy kondycji polskiego kina – jest bardzo pożyteczna. Pytanie tylko, kto nas ocenia. To jest najistotniejsze. Jeśli oceny jury zaczynają rozmijać się z oceną widzów, to potrzebny nam nowy konkurs z nowym jury.

Istotne w Pana życiu są kobiety. Czuje się Pan pożądany?

Nie odczuwam przesadnego zainteresowania moją osobą.

Lubię kiedy kobieta…

… wyraża akceptację na mężczyznę.

Zaznacza Pan, że nie lubi scen seksuOdmówiłby więc Pan zagrania w filmie, w którymseks byłby jego głównym filarem?

Seks jako taki nie powinien być celem filmu, tylko wynikiem uczucia granych bohaterów.

Płacze Pan przez kobiety?

Płaczę raczej mało, częściej się po prostu wzruszam… Coraz częściej wzruszam się jako tata.

Scena była pierwszą kobietą w Pana życiu?

Ale nie ostatnią. W scenie zakochałem sięwiele lat temu. To uczucie jest nadal bardzo silne, a jak wiadomo, sztuka jako taka jest bardzo zazdrosną kochanką i nie lubi zdrad. Musiała sobie z tym poradzić.

W Toruniu wystawiliście „Boga Mordu”, w Warszawie Teatr 6.piętro wciąż oblegany. Niedługo piąta rocznica jego powstania…

Staramy się prowadzić teatr poważnie. Już 10 stycznia gorąco zapraszamy na najnowszą premierę w reżyserii Eugeniusza Korina „Polityki” Włodzimierza Perzyńskiego. Przed nami pięciolecie teatru, podczas którego odbędzie się przedstawienie wierszem,  zatytułowane „Młynarski obowiązkowo”, stworzone przez samego mistrza Wojciecha Młynarskiego jako retrospektywa 50-lecia pracy twórczej. Później zaś „Wujaszek Wania” Czechowa w reżyserii Andrzeja Bubienia. Mówi się, że poziom teatru weryfikuje poziom wystawianego w nim Czechowa. Przed nami kolejna bardzo ważna premiera.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s